ŁĄCZNICZKA AK ,,SARENKA" w DRAWIEŃSKIEJ BIBLIOTECE

 (link otworzy duże zdjęcie)

25 października 2016 r., Biblioteka Publiczna w Drawnie przy współudziale Fundacji Wspierania Kultury Noc Poetów zorganizowała spotkanie autorskie z Danutą Szyksznian-  Ossowską, łączniczką Wileńskiego Okręgu AK. Po oficjalnym powitaniu zaproszonych gości, pracownik biblioteki oddał głos ks. Sławomirowi Kokorzyckiemu, który w imieniu Fundacji Wspierania Kultury wraz z Panią Danutą i szczecińską poetką Barbarą Dominiczak promował najnowszą książkę autorki pt. ,,Wilno- krew i łzy. Ponary”. Pani Danusia z dużym rozrzewnieniem wspominała wileńską młodzież, z którą wspólnie żyła i uczyła się. Z konspiracją niepodległościową Pani Danusia miała do czynienia od najmłodszych lat, jej rodzice, jak i ona później sama.  Już jako nastolatka należała do koła pułkowego na terenie Wilna, działającego w ramach Służby Zwycięstwu Polaków. W tym czasie pełniła w nim funkcję sanitariuszki, a od 1940 r. należała do grupy łączniczek w organizacji Związku Walki Zbrojnej, pod pseudonimem ,,Sarenka”. Za swoją działalność konspiracyjną została aresztowana przez NKGB, w wigilię 1944 r. i skazana na 10 lat łagrów. Po 281 dniach łagrów zwolniona do domu ze względu na stan zdrowia.

W książce ,,Ponary”, autorka właśnie wspomina rówieśników i inteligencję wileńską, która była prześladowana i wymordowana przez najeźdźców, w czasie II wojny światowej. Informacje i wspomnienia o tych osobach chciała zapisać w książce, aby w ten sposób ocalić pamięć o nich. Książka jest wzbogacona o wiersze poetki szczecińskiej Pani Barbary Dominiczak, która pisała je z myślą o Pani Danucie.

Pani Danusia była bardzo wzruszona, gdy opowiadała o czasie, w którym powróciła na polską ziemię. Po nielegalnym przekroczeniu granicy wraz z siostrą Lilką i odszukaniu ojca, osiadły w Drawnie. Mieszkali w budynku przy ul. Choszczeńskiej 14, po lewej stronie na piętrze. Przybyła do Drawna we wrześniu 1945 r., a w 1946 r. wyszła za mąż za Jana Szykszniana, tu urodził się syn Leszek, a w 1947 wyjechała do Darłowa. Obecnie mieszka w Szczecinie. Ślub Pani Danusi był pierwszym na tych ziemiach, trwał siedem dni, a ona miała na sobie piękny długi tren, który niosła m.in. jej siostrzenica mieszkająca w Choszcznie, która uczestniczyła w spotkaniu. Autorka bardzo ciepło wspominała ówczesnych mieszkańców Drawna i była bardzo wzruszona faktem, że po 40 latach będzie mogła znowu zobaczyć swój dom i miasto. Utkwiło w jej pamięci, że w okolicznych lasach było pełno grzybów i, że bardzo chętnie wybrała by się na grzyby, ale zdrowie nie pozwala. Pani dyrektor biblioteki Regina Budrewicz obdarowała autorkę drawieńskimi grzybami, Pani Danusia uradowana stwierdziła, że wigilia w tym roku będzie szczególna.

Pani Danusia jest miłą i życzliwą osobą, pełną ciepła, bezpośrednim świadkiem tragicznych lat wojny. Warto by było pamiętać, że tak szczególna osoba, uhonorowana wieloma odznaczeniami państwowymi była mieszkanką Drawna.

Za odwiedzenie Drawna, Pani Danuta otrzymała serdeczne podziękowania od Pana burmistrza, które na ręce autorki złożyła Pani Mariola Kowalewska. Autorka obdarowana kwiatami nie kryła swojego wzruszenia i obiecała, że jeszcze nas odwiedzi.

                                                                                                                                 Barbara Zajączkowska

 

Opublikowano: 26 października 2016 15:55

Kategoria: Aktualności

Zdjęcia:

Wyświetleń: 517

Wszelkie prawa zastrzeżone © Biblioteka Publiczna w Drawnie

Realizacja: Stronakultury.pl

  • Biblioteka zaprasza
Zaszyfrowany adres tej strony